Fotoreporter wojenny – zawód szczególnie niebezpieczny

Na wojnie pracują nie tylko dziennikarz, ale także fotoreporterzy, których praca jest jeszcze bardziej niebezpieczna. Gdy myślimy o reporterach wojennych, wyobrażamy sobie przede wszystkim korespondenta jakiejś stacji telewizyjnej, który na tle zbombardowanej ulicy opowiada o bieżących wydarzeniach. A przecież największe wrażenie wywołują w nas nie słowa, ale obrazy.

Reporterami wojennymi są przecież także operatorzy kamer i fotoreporterzy. Ich praca wydaje się nie tylko ważniejsza, ale też bardziej niebezpieczna. Dziennikarz może zdobyć informacje przez rozmowy z różnymi ludźmi – poszkodowanymi w wyniku bombardowania, albo z żołnierzami, którzy brali udział w jakiejś wymianie ognia.

Fotoreporterowi żadne pośrednictwo nic nie da, musi sam próbować się dostać jak najbliżej miejsca walk, aby zrobić jak najlepsze zdjęcia. Im bardziej zaryzykuje, tym ma większe szanse na zrobienie zdjęć, które poruszą świat. Nic zatem dziwnego, że to właśnie zdjęcia wykonane przez fotoreporterów wojennych najczęściej są nagradzane w różnych konkursach fotografii prasowej takich jak np.

World Press Photo.